Dlaczego zamknięto BioWare? Schreier: bezpieczniejszy wybór to Star Wars Battlefront III
EA po restrukturyzacji postawiło na bezpieczniejszy komercyjnie projekt: Star Wars Battlefront III, odsuwając Mass Effecta i wygaszając BioWare. Schreier wskazuje też na słabsze wyniki i chaos zarządczy studia.
Po informacji o zamknięciu BioWare i anulowaniu nowego Mass Effecta pojawiło się pytanie: dlaczego Electronic Arts zrezygnowało z tak rozpoznawalnego studia? Według reportera Bloomberga Jasona Schreiera decyzja miała związek z restrukturyzacją po transakcji z udziałem saudyjskiego funduszu inwestycyjnego oraz naciskiem na ograniczenie ryzyka.
Zdaniem dziennikarza na upadek BioWare złożyło się kilka czynników. Kluczowy okazał się sposób, w jaki Electronic Arts ocenia nowe projekty: budżety wysokobudżetowych produkcji nieustannie rosną, podczas gdy potencjalna grupa odbiorców nie zwiększa się w podobnym tempie. W takiej sytuacji zarząd chętniej wybiera serie o przewidywalnej sprzedaży.
Za taki bezpieczny filar uznano „Gwiezdne wojny”. Jak relacjonuje Schreier, kierownictwo EA pozytywnie podeszło do pomysłu trzeciej części Star Wars Battlefront. Jednocześnie po zmianach właścicielskich EA miało mierzyć się z zadłużeniem rzędu 18 mld dolarów, co zwiększyło presję na oszczędności i przegląd wszystkich kosztownych projektów.
W portfolio EA znalazły się dwa wielkie przedsięwzięcia science fiction: Star Wars Battlefront III oraz Mass Effect 5. Chociaż BioWare od pewnego czasu pracowało nad nową odsłoną swojego RPG, a produkcja kolejnego Battlefront nie zdążyła jeszcze wystartować na dobre, to właśnie strzelanka z uniwersum Gwiezdnych wojen otrzymała pierwszeństwo.
Według Schreiera Battlefront III postrzegano jako projekt bardziej przewidywalny komercyjnie niż Mass Effect. W historii EA gry sportowe i strzelanki zajmowały zresztą znacznie pewniejsze miejsce niż rozbudowane fabularne RPG. Decyzja pokazuje, jak brutalne potrafią być kalkulacje kosztów w największych wydawnictwach.
Nie był to jednak jedyny problem BioWare. Reporter wymienia także inne przyczyny:
- Ostatnie produkcje — Mass Effect: Andromeda i Anthem — nie spełniły oczekiwań, a Dragon Age: The Veilguard miało sprzedać się o 50% słabiej, niż zakładało EA. Po tym ograniczono zatrudnienie w BioWare i przesunięto część osób do innych zespołów.
W tle były problemy produkcyjne: częste zmiany kierownictwa, trudności z Frostbite i słynna „magia BioWare”, czyli przekonanie, że projekt uda się poskładać w ostatniej chwili dzięki intensywnej pracy. The Veilguard ucierpiało też wskutek zmiennych decyzji EA: grę najpierw przekształcano w tytuł wieloosobowy, a później ponownie w przygodę dla jednego gracza.
- Po letnich zmianach personalnych we władzach EA zmalały wpływy Laury Miele, która wspierała zespoły EA, w tym BioWare i serię Mass Effect. Zyskali natomiast związani z EA Sports David Tinson oraz Cam Weber. W takim układzie gry fabularne miały jeszcze trudniej o poparcie. Pracownicy twierdzili również, że wydawca nie do końca wiedział, jak promować i wspierać RPG powstające w BioWare.
Schreier nie ustalił, czy firma rozważała sprzedaż samego BioWare zamiast zamknięcia. Wskazuje jednak, że wielkie wydawnictwa zwykle niechętnie pozbywają się swoich marek, nawet kiedy nie mają dla nich aktualnych planów. Dla graczy to szczególnie gorzkie zakończenie historii studia, które przez dekady wyznaczało standardy narracyjnych RPG.
Komentarze